RECENZJA & ROZDANIE

Gutek i potwory, tom 3
Ratujmy park!
Wydawnictwo RM
Autor: Jaume Copons
Ilustracje: Liliana Fortuny
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
http://www.rm.com.pl/

 Zapraszam na trzecie spotkanie z Gutkiem Zawadą i jego przyjaciółmi – bandą dobrotliwych, książkowych potworów. Potwory obdarzone są różnorakimi talentami, a do przetrwania  i szczęścia potrzeba im tylko jednego – książek.

Czytaj dalej

76 total views, 76 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Hej, hej! Moje drogie czytelniczki (zapisane do programu) ale i te, które zadeklarowały chęć bycia z nami poza programem.

Z pewnością zaliczyłyście już swoje poradniki i odebrałyście karty od laminowania.
Jeśli treść poradnika niesie jakieś wątpliwości – proszę pisać. Jestem od tego by je rozwiewać, niekiedy droczyć się z Wami, ciutkę Was podpuszczać…

Czytaj dalej

144 total views, 24 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ksawery i brakujące literki

Ksawery, zerówkowicz, dzielnie pokonuje kolejne stopnie trudności w nauce czytania.
Kiedy dziecko widzi przed sobą wyraz i potrafi uzupełnić brakującą literę, znaczy to, że umie dokonać analizy wzrokowo-słuchowej słowa. A to świadczy o tym, że wyszło z czytania globalnego i wkroczyło w czytanie analityczno-syntetyczne.

Czytaj dalej

141 total views, 36 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

144 total views, 12 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wracamy do projektu „Czytamy z dodo globalną metodą”

Już po świętach. Zakładam, że większość pań, które deklarowały udział w projekcie zapoznała się z poradnikiem „Czytanie globalne po polsku”. No, może kanadyjska grupa przedszkolna nie doczekała się jeszcze swojej przesyłki.

Dziękuję p. Mai Laskowskiej-Najdek z przedszkola „Bajka” w Poznaniu, która jako jedyna potwierdziła otrzymanie poradnika i plansz.

Czytaj dalej

162 total views, 12 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Bardzo solidne, nadzwyczaj rzetelne i ciekawie napisane…

…opracowanie dotyczące czytania globalnego oraz książek z serii „Czytam globalnie”.
Polecam szczerze, autorka podeszła do tematu ze znawstwem i po solidnym przygotowaniu się do stworzenia tego tekstu.
Uzupełnieniem są ciekawe fotografie prezentujące naprawdę dobry poziom (tak twierdzi moje oko laika).

Autorce bloga dziękuję za tę interesującą publikację. Usiłowałam znaleźć jakieś dane osobowe, by móc napisać bardziej ciepło: – Dziękuję Pani Renatko (na ten przykład), ale się nie doszukałam. Nic to. Naprawdę warto poczytać.

Czytanie globalne – zestaw kart oraz książki od Wydawnictwa Bliżej Przedszkola

306 total views, 18 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

O czym zapomniałam napisać w wywiadzie dla portalu https://barbarapakula.pl/wywiad-z-autorka-zeszytu-pierwsze…/

Najwłaściwszym narzędziem pisarskim dla maluchów stawiających pierwsze znaki w zeszycie jest średniej twardości ołówek. Może być zaopatrzony w nasadkę kształtującą właściwy chwyt narzędzia.
Ołówek powinien towarzyszyć dziecku przez okres przedszkolny, zerówkę i pierwszą klasę.
Ani pisaki, ani kredki nie nadają się do rysowania szlaczków, czy pierwszych liter. Wymagamy wszak, by dzieci pisały starannie i precyzyjnie mieściły się w liniach. Osiągniemy to jedynie wówczas, gdy dziecko ma do dyspozycji dobrze zaostrzony ołówek.
Następcą ołówka powinno być pióro ze stalówką. Nie kulkowe, nie zmazywalne. Zwykłe wieczne pióro z dość giętką stalówką.
Dopiero dostarczając dziecku właściwych narzędzi pisarskich mamy prawo oczekiwać i wymagać kształtnego, ładnego, starannego pisma.

297 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dziewięć rzeczy, które ułatwią dziecku naukę pisania

9 rzeczy, które ułatwią dziecku naukę pisania

237 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wszystko o zeszycie „Pierwsze Pisanie”

W skrzynce odbiorczej na fanpage’u pojawiło się kilkanaście pytań dotyczących zeszytów „Pierwsze pisanie”.
Poniżej zamieszczam wywiad, który ukazał się jakiś czas temu na blogu Barbary Pakuły.
Powinien odpowiedzieć na wszystkie pytania i rozwiać wątpliwości.

Pierwsze pisanie – wywiad z autorką Marią Trojanowicz-Kasprzak.

629 total views, 33 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pippi – skąd pobrać książeczkę?

Książeczkę do czytania globalnego „Pippi” można pobrać i wydrukować sobie z zakładki Pomysły.

461 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

I tu mogę Państwa zaskoczyć. Otóż – nie. Często sami rodzice swoją postawą zniechęcają dzieci do tych zabaw. Jeśli są one statyczne, zbyt częste, zbyt długie (bywają mamy, które „cisną” małą ofiarę: – Jeszcze tylko powiedz co jest tu i będzie koniec… a koniec wcale nie następuje), nudne, bez ruchu – dzieci szybko zniechęcają się i uciekają na widok plansz.

Ale bywa i tak, że rodzic przestrzega wszystkich żelaznych zasad. Zabawy są krótkie, wesołe, dziecko nie jest  zmuszane do częstych, nużących sesji, a i tak nie wykazuje wobec nich entuzjazmu. I co wtedy?

czyt Czytaj dalej

1,896 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

(5)

I tutaj dotykam kolejnej kwestii. Psycholodzy i pedagodzy amerykańscy, konstruując serie książeczek do nauki wczesnego czytania, stosują często nonsensy i absurdy. Dzieci uwielbiają nonsensy! Dlatego układajcie zabawne, absurdalne, nonsensowne zwroty, zachęcajcie dzieci, by układały je same. Śmiejcie się razem, śmiech pomaga w nauce!

Girl reads book

Girl reads book

Czytaj dalej

2,124 total views, 2 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(4)

Mimo, iż Domanowie zalecają w swej książce stosowanie regularnych, codziennych a nawet kilkakrotnych w czasie dnia sesji, widnieje w niej i takie zdanie: „…dziecko powinno być karmione nową wiedzą w tempie określonym przez jego szczęśliwe łaknienie”. Ćwierć wieku doświadczeń ze stosowaniem globalnego czytania wśród polskich dzieci dowiodło, że regularność i systematyczność nie są w tym procesie najważniejszymi cechami.

Czytaj dalej

1,973 total views, 8 views today

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze

Czytanie globalne – co to takiego?

(3)

Jak się w to bawić?

„Wchodzę w to” – decyduje mama/tata/ciocia/babcia czy pani w przedszkolu. I co dalej?

To, co napiszę, dotyczy dzieci w wieku przedszkolnym, z takimi bowiem pracowałam od momentu podjęcia decyzji o przetransponowaniu metody Domanów na grunt polski. Wiem, że z powodzeniem można ją stosować już u  rocznych dzieci, a także niemowląt. Naturalnie, niemowlak nie odczyta wyrazu na planszy, ale zachęcony słowami: – Pokaż gdzie kot? A gdzie oko? – wybierze spośród 2, 3, 4 plansz tę właściwą.

Czytaj dalej

2,240 total views, 1 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(2)

Przypomnijcie sobie swoje długie i żmudne ćwiczenia, którymi okupiona była nauka czytania. Trwała ona z reguły cały rok, a i potem należało jeszcze doszlifować technikę, by czytać płynnie. Zabawa w czytanie globalne pozwala znacznie skrócić okres ćwiczeń, a samo „wejście w czytanie” odbywa się bezboleśnie, z radością, i nie wiadomo kiedy.

Czytaj dalej

1,882 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

Co jakiś czas zamieszczam tekst o tym czym jest i na czym polega czytanie globalne. To dla nowo przybyłych użytkowników strony i gwoli przypomnienia sobie przez tych, którzy od jakiegoś czasu tu zaglądają. Dziś odcinek 1.

(1)

Trochę historii – dwadzieścia pięć lat temu ukazała się w Polsce książka Glenna i Janet Domanów „Jak nauczyć małe dziecko czytać”. Autorzy opowiadali w niej, jak prosto, łatwo i szybko nauczyć czytać malucha, który nie zna jeszcze liter. Nauczyciele, psycholodzy, oligofrenopedagodzy – ludzie z branży, jednym słowem – ale i rodzice także, po zapoznaniu się z jej treścią natychmiast podzielili się na zwolenników metody czytania globalnego i jej oponentów. Obojętnych nie spotkałam…

czyta Czytaj dalej

2,610 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

WAŻNE!!

 Rodzice!

Nie uczcie alfabetu 2-, 3- latków. Dzieci w tym wieku MOGĄ nauczyć się liter, ale nie potrafią ich jeszcze złożyć. Kiedy dziecko dojrzeje do poznawania liter samo zacznie się o nie dopytywać.

Kiedy nazywacie litery (starszym dzieciom) pamiętajcie by każda litera brzmiała JAK JEDEN DŹWIĘK! Nie ma litery „ka” jest „k”, nie ma litery „em” jest „m”, nie istnieje litera „jot” tylko „j”. Dzieci uczone alfabetu metodą: a, be, ce, de..itd czytają potem „emaema” zamiast „mama”.

Jeśli chcecie zrobić plansze do zabawy w czytanie we własnym zakresie UŻYWAJCIE MAŁYCH  liter. Piszcie „mama” nie  MAMA. Przecież książki i czasopisma, urzędowe listy i e-maile pisane są małymi, drukowanymi literami.  Duże są niczym nieuzasadnione.  Stosujcie je TYLKO do nazw własnych.

NO A POZA TYM? CÓŻ, POPATRZCIE SAMI, KTÓRY TEKST CZYTA SIĘ ŁATWIEJ?? RÓŻNICE W DUŻYCH LITERACH Z RACJI ICH JEDNAKOWEJ WIELKOŚCI SĄ TRUDNIEJSZE DO WYODRĘBNIENIA.

No a poza tym? Cóż, popatrzcie sami, który tekst czyta się łatwiej? Różnice w dużych literach z racji ich jednakowej wielkości są trudniejsze do wyodrębnienia.

Czytaj dalej

2,160 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Drobiazg, ale tylko z pozoru…

Kiedy nasz  4-, 5-latek zaczyna przejawiać zainteresowanie literami nic nie powstrzyma go przed atakowaniem klawiatury komputera. Dzieci rwą się do pisania. Nie upatrywałabym w tym niczego złego, gdyby nie fakt, iż nasze klawiatury posiadają jedynie jedną wersję drukowanych liter – litery wielkie. Bywalcy strony wiedzą zaś, że należy propagować małe drukowane litery jako kształty towarzyszące nam na co dzień. Wielkie litery stosujemy na początku zdania i w nazwach własnych.

 

Popatrzcie co dzieje się gdy dziecko chce napisać np. wyraz garnek.

Aby tego dokonać malec musi wybrać na klawiaturze następujące litery:          G – A – R – N – E – K.

A

Czytaj dalej

1,942 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W odpowiedzi niektórym rodzicom:

Mit: Dziecko, które czyta zbyt wcześnie  będzie sprawiało kłopoty w pierwszej klasie

Fakty: To niezupełnie mit, bo jest w tym twierdzeniu część prawdy. Ono będzie sprawiało kłopoty. Nie sobie, ale nauczycielowi. Skoro jednak szkoły mają służyć raczej uczniom niż nauczycielom,  można  wymagać  od  tych  ostatnich  odrobiny  wysiłku,  aby  sobie  z  tym
poradzili. Codziennie setki nauczycieli radzą sobie bez trudu z takimi problemami. To ci
nieliczni, którzy nie chcą się wysilać, nawet w najmniejszym stopniu, są w znacznej mierze odpowiedzialni za podtrzymywanie tego narzekania.

 

Czytaj dalej

1,843 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj