O klockach EDU

O klockach Edu dawno nie było. Zobaczmy co piszą rodzice.
Z klocków budujemy zamki i domki, ale poza tym tworzymy z nich wyrazy do odczytywania globalnego, prócz tego – kiedy dziecko już do tego dojrzeje – uczą malucha alfabetu i pozwalają  mu samodzielnie układać wyrazy i zdania.

http://madebybibi.blogspot.com/2018/05/klocki-edu-z-literami.html

105 total views, 18 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ważymy, mierzymy, czytamy… Przedszkole Sióstr Zmartwychwstanek, Brusy

W Brusach nie zasypiają gruszek w popiele. Czytanie globalne towarzyszy przedszkolakom na zajęciach wprowadzających pojęcia miar i wag (najchudsze-najgrubsze, najmniejsze-największe, najlżejsze-najcięższe).

Prócz mierzenia i ważenia dzieci poznały także wyrazy nazywające te pojęcia.

Brawo Brusięta! Odzywajcie się częściej.

Czytaj dalej

177 total views, 18 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Globalne trojaczki. Urocze, prawda?

156 total views, 18 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Jak maluchy jeża tworzyły – Daria Zglińska, Akademia Małego Europejczyka, Kołobrzeg

Najpierw pani musiała pokazać jak z łapki zrobić pieczątkę. Bo to wcale nie takie oczywiste.

Potem z tych odciskanych łapek powstawał tułów jeżyka. Na koniec odbyła się demonstracja słówka „jeż”.

Jeszcze należało nakleić wyraz na pracy i już można się było pochwalić rodzicom i użytkownikom tej strony… 😊

Czytaj dalej

150 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dwa bardzo ważne elementy…

Na tym zdjęciu można dostrzec dwa bardzo istotne dla czytania globalnego elementy. Jeden techniczny – pokazywanie czytanego wyrazu pozwala kojarzyć zapis graficzny z dźwiękiem. Drugi – to tworzenie prysznica emocji (przez wygłupy, absurdy, śmiech, ruch) – w tym przypadku przez wtulenie się w mamine ramiona.

219 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

A co z pisaniem?

W listach rodziców nierzadko pojawiają się informacje, że dziecko (4-, 5-letnie) zaczyna czytać – mam na myśli czytanie nieznanych tekstów (analityczno-syntetyczne) nie globalne, a wraz za tym garnie się do pisania. I pytanie co z tym fantem zrobić.

Już mówię. Czytanie i pisanie to zjawiska od wiek wieków nierozerwalnie ze sobą złączone. Rozerwano je w czasach mej pracy zawodowej. Programy przedszkolne zakładały wówczas naukę czytania bez nauki pisania.

To źle. Bo dzieci chcą pisać. Nie szlaczki lecz wyrazy. Chcą napisać swoje imię, imię kolegi bądź inne proste wyrazy.

Czytaj dalej

402 total views, 15 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Brukselka słowem otulona…

W AME Szczecin dzieciaki poznają dziś zapewne popularny wiersz Brzechwy.
A prócz nazw warzyw obejrzą sobie ich graficzne odpowiedniki czyli wyrazy.
Tak mi wynika z tego koszyka…

237 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Małe Licho i tajemnica Niebożątka

Małe Licho i tajemnica Niebożątka

Wydawnictwo Wilga/GW Foksal

Autorka: Marta Kisiel

Ilustracje: Paulina Wyrt

Bardzo, bardzo trudno było napisać recenzję tej książki. Jest to bowiem książka niezwykła. Wiecie, taka, która trafia się raz na tysiąc. Albo raz na dwa tysiące. Niezwykłe jest w niej wszystko: styl, klimat, fabuła, bohaterowie.
Ktoś napisał o niej, że to książka fantasy. Niech mu będzie. Moje pokolenie (pokolenie babć) powiedziałoby, że to pozycja, która jest piękną baśnią okraszoną sporą dawką poetyckiej prozy.

Książka Małe Licho jest jak dziecięcy mięciutki kocyk – trudno bez niej zasnąć i koniecznie mieć ją trzeba. Albo jak wata cukrowa – słodka, pastelowa, urokliwa i pozostawiająca w emocjach posmak dzieciństwa.

Czytaj dalej

399 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W A Ż N E!

Wszystkim, cudownie cierpliwym użytkownikom strony, mogę wreszcie z radością oznajmić, iż  w Wydawnictwie Bliżej Przedszkola trwają pełną parą  prace nad nowym wydaniem zestawu z planszami obrazkowo-wyrazowymi, serią „Czytam globalnie” oraz drugim wydaniem książki „Czytanie globalne po polsku”.

Czytelnicy szukają tych pozycji od roku. Wreszcie będą!

Cieszycie się razem ze mną, prawda?

471 total views, 15 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

I tu mogę Państwa zaskoczyć. Otóż – nie. Często sami rodzice swoją postawą zniechęcają dzieci do tych zabaw. Jeśli są one statyczne, zbyt częste, zbyt długie (bywają mamy, które „cisną” małą ofiarę: – Jeszcze tylko powiedz co jest tu i będzie koniec… a koniec wcale nie następuje), nudne, bez ruchu – dzieci szybko zniechęcają się i uciekają na widok plansz.

Ale bywa i tak, że rodzic przestrzega wszystkich żelaznych zasad. Zabawy są krótkie, wesołe, dziecko nie jest  zmuszane do częstych, nużących sesji, a i tak nie wykazuje wobec nich entuzjazmu. I co wtedy?

czyt Czytaj dalej

1,404 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

Czytanie globalne – co to takiego?

(5)

I tutaj dotykam kolejnej kwestii. Psycholodzy i pedagodzy amerykańscy, konstruując serie książeczek do nauki wczesnego czytania, stosują często nonsensy i absurdy. Dzieci uwielbiają nonsensy! Dlatego układajcie zabawne, absurdalne, nonsensowne zwroty, zachęcajcie dzieci, by układały je same. Śmiejcie się razem, śmiech pomaga w nauce!

Girl reads book

Girl reads book

Czytaj dalej

1,608 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(4)

Mimo, iż Domanowie zalecają w swej książce stosowanie regularnych, codziennych a nawet kilkakrotnych w czasie dnia sesji, widnieje w niej i takie zdanie: „…dziecko powinno być karmione nową wiedzą w tempie określonym przez jego szczęśliwe łaknienie”. Ćwierć wieku doświadczeń ze stosowaniem globalnego czytania wśród polskich dzieci dowiodło, że regularność i systematyczność nie są w tym procesie najważniejszymi cechami.

Czytaj dalej

1,535 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze

Czytanie globalne – co to takiego?

(3)

Jak się w to bawić?

„Wchodzę w to” – decyduje mama/tata/ciocia/babcia czy pani w przedszkolu. I co dalej?

To, co napiszę, dotyczy dzieci w wieku przedszkolnym, z takimi bowiem pracowałam od momentu podjęcia decyzji o przetransponowaniu metody Domanów na grunt polski. Wiem, że z powodzeniem można ją stosować już u  rocznych dzieci, a także niemowląt. Naturalnie, niemowlak nie odczyta wyrazu na planszy, ale zachęcony słowami: – Pokaż gdzie kot? A gdzie oko? – wybierze spośród 2, 3, 4 plansz tę właściwą.

Czytaj dalej

1,695 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(2)

Przypomnijcie sobie swoje długie i żmudne ćwiczenia, którymi okupiona była nauka czytania. Trwała ona z reguły cały rok, a i potem należało jeszcze doszlifować technikę, by czytać płynnie. Zabawa w czytanie globalne pozwala znacznie skrócić okres ćwiczeń, a samo „wejście w czytanie” odbywa się bezboleśnie, z radością, i nie wiadomo kiedy.

Czytaj dalej

1,372 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

Co jakiś czas zamieszczam tekst o tym czym jest i na czym polega czytanie globalne. To dla nowo przybyłych użytkowników strony i gwoli przypomnienia sobie przez tych, którzy od jakiegoś czasu tu zaglądają. Dziś odcinek 1.

(1)

Trochę historii – dwadzieścia pięć lat temu ukazała się w Polsce książka Glenna i Janet Domanów „Jak nauczyć małe dziecko czytać”. Autorzy opowiadali w niej, jak prosto, łatwo i szybko nauczyć czytać malucha, który nie zna jeszcze liter. Nauczyciele, psycholodzy, oligofrenopedagodzy – ludzie z branży, jednym słowem – ale i rodzice także, po zapoznaniu się z jej treścią natychmiast podzielili się na zwolenników metody czytania globalnego i jej oponentów. Obojętnych nie spotkałam…

czyta Czytaj dalej

1,744 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | 6 komentarzy

WAŻNE!!

 Rodzice!

Nie uczcie alfabetu 2-, 3- latków. Dzieci w tym wieku MOGĄ nauczyć się liter, ale nie potrafią ich jeszcze złożyć. Kiedy dziecko dojrzeje do poznawania liter samo zacznie się o nie dopytywać.

Kiedy nazywacie litery (starszym dzieciom) pamiętajcie by każda litera brzmiała JAK JEDEN DŹWIĘK! Nie ma litery „ka” jest „k”, nie ma litery „em” jest „m”, nie istnieje litera „jot” tylko „j”. Dzieci uczone alfabetu metodą: a, be, ce, de..itd czytają potem „emaema” zamiast „mama”.

Jeśli chcecie zrobić plansze do zabawy w czytanie we własnym zakresie UŻYWAJCIE MAŁYCH  liter. Piszcie „mama” nie  MAMA. Przecież książki i czasopisma, urzędowe listy i e-maile pisane są małymi, drukowanymi literami.  Duże są niczym nieuzasadnione.  Stosujcie je TYLKO do nazw własnych.

NO A POZA TYM? CÓŻ, POPATRZCIE SAMI, KTÓRY TEKST CZYTA SIĘ ŁATWIEJ?? RÓŻNICE W DUŻYCH LITERACH Z RACJI ICH JEDNAKOWEJ WIELKOŚCI SĄ TRUDNIEJSZE DO WYODRĘBNIENIA.

No a poza tym? Cóż, popatrzcie sami, który tekst czyta się łatwiej? Różnice w dużych literach z racji ich jednakowej wielkości są trudniejsze do wyodrębnienia.

Czytaj dalej

1,460 total views, 2 views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Drobiazg, ale tylko z pozoru…

Kiedy nasz  4-, 5-latek zaczyna przejawiać zainteresowanie literami nic nie powstrzyma go przed atakowaniem klawiatury komputera. Dzieci rwą się do pisania. Nie upatrywałabym w tym niczego złego, gdyby nie fakt, iż nasze klawiatury posiadają jedynie jedną wersję drukowanych liter – litery wielkie. Bywalcy strony wiedzą zaś, że należy propagować małe drukowane litery jako kształty towarzyszące nam na co dzień. Wielkie litery stosujemy na początku zdania i w nazwach własnych.

 

Popatrzcie co dzieje się gdy dziecko chce napisać np. wyraz garnek.

Aby tego dokonać malec musi wybrać na klawiaturze następujące litery:          G – A – R – N – E – K.

A

Czytaj dalej

1,266 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W odpowiedzi niektórym rodzicom:

Mit: Dziecko, które czyta zbyt wcześnie  będzie sprawiało kłopoty w pierwszej klasie

Fakty: To niezupełnie mit, bo jest w tym twierdzeniu część prawdy. Ono będzie sprawiało kłopoty. Nie sobie, ale nauczycielowi. Skoro jednak szkoły mają służyć raczej uczniom niż nauczycielom,  można  wymagać  od  tych  ostatnich  odrobiny  wysiłku,  aby  sobie  z  tym
poradzili. Codziennie setki nauczycieli radzą sobie bez trudu z takimi problemami. To ci
nieliczni, którzy nie chcą się wysilać, nawet w najmniejszym stopniu, są w znacznej mierze odpowiedzialni za podtrzymywanie tego narzekania.

 

Czytaj dalej

1,253 total views, no views today

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj