Konkursik „Śmiejmy się razem” – Natalia Markowicz

Pani Natalia jest mamą 7-miesięcznej Alicji. Niedawno dołączyła do naszej gromadki i zapragnęła wziąć udział w konkursiku. Oto jej wypowiedzi.

Zadanie 1. Prysznic emocji jest połączeniem procesu uczenia z emocjami. Gdy podczas nauki odwołamy się do emocji dziecka, to ono bardziej zapamięta przedstawiany materiał. Jest to bardzo ważne dla małego ucznia, bo łatwiej mu jakieś zdarzenie skojarzyć z uczuciem niż z jakimś abstrakcyjnym zjawiskiem… Przy nauce nowych słówek słowo – mama – powinno kojarzyć się z uśmiechem, radością, osobą, która się troszczy o „mnie”, wtedy dziecko łatwiej je zapamięta – niż jakiś tam ciąg literek…

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Księga urodzinowa…

W Akademii Małego Europejczyka w Szczecinie powstała księga urodzinowa. Taka księga to absolutnie fantastyczna sprawa. No bo pomyślcie. Dzieci utrwalają sobie nazwy miesięcy. I obraz graficzny swego imienia. Imion kolegów także. Przynajmniej tych, których urodziny wypadają w tym samym miesiącu. No i liczebniki porządkowe przy okazji można spamiętać.

Dzieciaki ozdabiały stronice księgi rysuneczkami charakteryzującymi dany miesiąc. Czy jest aktywność milsza od tej, której jesteśmy bohaterami? Prysznic emocji aż szumiał…

Zachęcam do produkcji takich ksiąg. Można je zrobić nie tylko w przedszkolu. W rodzinie także – dla wszystkich jej członków, łącznie ze zwierzakami.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Najmłodsi obcują z książką – Mississauga, Kanada

W Mini Baby Club nawet najmłodszy przedszkolak ma szansę dorwać się do literatury… 🙂 W razie trudności zawsze można liczyć na pomoc starszej, obytej z globalnym czytaniem koleżanki.

Warto zwrócić uwagę na ciekawe karty do grupowania według kolorów. Można je także selekcjonować według innego klucza – co do czego służy. Istotne jednak jest to, że każda karta ma napis. Mimochodem zapis graficzny wyrazów zostawia ślad w pamięci dziecka.

A na koniec aktywność, którą uwielbiam. Dziewczynka troskliwie układa wyrazy na poduchach. Trwa i pogłębia się w ten sposób proces zaprzyjaźniania się ze słowem pisanym…

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

250 książeczek edukacyjnych dla niemowląt i małych dzieci

Oooo… książeczki do czytania globalnego także się wśród nich znalazły…

250 książeczek edukacyjnych dla niemowląt i małych dzieci

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

V Konkurs Wiosenny

Wiosna stuka do okien. Pani Jolanta Archacka podpowiedziała tematy kolejnego konkursu. Oto one:

  1. Jak zachęcić malucha do czytania globalnego? Tu mamy pokażą swoje triki. Pomysły na zabawy z wykorzystaniem rzeczy codziennego użytku.

Myślę, że oba tematy splatają się ze sobą. Pokażcie, jak przy pomocy przedmiotów codziennego użytku zachęcacie dzieci do zabaw w czytanie. To zadanie pierwsze.

2. I zwyczajowe drugie – zaproście do polubienia strony Fb osobę, którą może interesować tematyka cz.g. Proszę (do mojej wiadomości) podać nazwisko tej osoby.

Materiał konkursowy (filmiki najlepiej w wersji na YouTube) proszę przesłać do dnia 31 marca br. na adres makak@markasan.pl

Nagrody:

  1. Zestaw do nauki czytania dla małych dzieci Wydawnictwa Pentliczek,

  2. Klocki EDU Wydawnictwa Epideixis

  3. Książeczki, koszulki, kosmetyki

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

I tu mogę Państwa zaskoczyć. Otóż – nie. Często sami rodzice swoją postawą zniechęcają dzieci do tych zabaw. Jeśli są one statyczne, zbyt częste, zbyt długie (bywają mamy, które „cisną” małą ofiarę: – Jeszcze tylko powiedz co jest tu i będzie koniec… a koniec wcale nie następuje), nudne, bez ruchu – dzieci szybko zniechęcają się i uciekają na widok plansz.

Ale bywa i tak, że rodzic przestrzega wszystkich żelaznych zasad. Zabawy są krótkie, wesołe, dziecko nie jest  zmuszane do częstych, nużących sesji, a i tak nie wykazuje wobec nich entuzjazmu. I co wtedy?

czyt Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarze

Czytanie globalne – co to takiego?

(5)

I tutaj dotykam kolejnej kwestii. Psycholodzy i pedagodzy amerykańscy, konstruując serie książeczek do nauki wczesnego czytania, stosują często nonsensy i absurdy. Dzieci uwielbiają nonsensy! Dlatego układajcie zabawne, absurdalne, nonsensowne zwroty, zachęcajcie dzieci, by układały je same. Śmiejcie się razem, śmiech pomaga w nauce!

Girl reads book

Girl reads book

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(4)

Mimo, iż Domanowie zalecają w swej książce stosowanie regularnych, codziennych a nawet kilkakrotnych w czasie dnia sesji, widnieje w niej i takie zdanie: „…dziecko powinno być karmione nową wiedzą w tempie określonym przez jego szczęśliwe łaknienie”. Ćwierć wieku doświadczeń ze stosowaniem globalnego czytania wśród polskich dzieci dowiodło, że regularność i systematyczność nie są w tym procesie najważniejszymi cechami.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(3)

Jak się w to bawić?

„Wchodzę w to” – decyduje mama/tata/ciocia/babcia czy pani w przedszkolu. I co dalej?

To, co napiszę, dotyczy dzieci w wieku przedszkolnym, z takimi bowiem pracowałam od momentu podjęcia decyzji o przetransponowaniu metody Domanów na grunt polski. Wiem, że z powodzeniem można ją stosować już u  rocznych dzieci, które poczynają wymawiać pierwsze słowa. Domanowie zachęcają do pracy z niemowlętami. Nie próbowałam. Opracowałam za to serię maleńkich książeczek, W KTÓRYCH SĄ SAME WYRAŻENIA DŹWIĘKONAŚLADOWCZE. Te książeczki można z powodzeniem zadedykować  roczniakowi czy dwulatkowi.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

(2)

Przypomnijcie sobie swoje długie i żmudne ćwiczenia, którymi okupiona była nauka czytania. Trwała ona z reguły cały rok, a i potem należało jeszcze doszlifować technikę, by czytać płynnie. Zabawa w czytanie globalne pozwala znacznie skrócić okres ćwiczeń, a samo „wejście w czytanie” odbywa się bezboleśnie, z radością, i nie wiadomo kiedy.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne – co to takiego?

Co jakiś czas zamieszczam tekst o tym czym jest i na czym polega czytanie globalne. To dla nowo przybyłych użytkowników strony i gwoli przypomnienia sobie przez tych, którzy od jakiegoś czasu tu zaglądają. Dziś odcinek 1.

(1)

Trochę historii – dwadzieścia cztery lata temu ukazała się w Polsce książka Glenna i Janet Domanów „Jak nauczyć małe dziecko czytać”. Autorzy opowiadali w niej, jak prosto, łatwo i szybko nauczyć czytać malucha, który nie zna jeszcze liter. Nauczyciele, psycholodzy, oligofrenopedagodzy – ludzie z branży, jednym słowem – ale i rodzice także, po zapoznaniu się z jej treścią natychmiast podzielili się na zwolenników metody czytania globalnego i jej oponentów. Obojętnych nie spotkałam…

czyta Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

WAŻNE!!

 Rodzice!

Nie uczcie alfabetu 2-, 3- latków. Dzieci w tym wieku MOGĄ nauczyć się liter, ale nie potrafią ich jeszcze złożyć. Kiedy dziecko dojrzeje do poznawania liter samo zacznie się o nie dopytywać.

Kiedy nazywacie litery (starszym dzieciom) pamiętajcie by każda litera brzmiała JAK JEDEN DŹWIĘK! Nie ma litery „ka” jest „k”, nie ma litery „em” jest „m”, nie istnieje litera „jot” tylko „j”. Dzieci uczone alfabetu metodą: a, be, ce, de..itd czytają potem „emaema” zamiast „mama”.

Jeśli chcecie zrobić plansze do zabawy w czytanie we własnym zakresie UŻYWAJCIE MAŁYCH  liter. Piszcie „mama” nie  MAMA. Przecież książki i czasopisma, urzędowe listy i e-maile pisane są małymi, drukowanymi literami.  Duże są niczym nieuzasadnione.  Stosujcie je TYLKO do nazw własnych.

NO A POZA TYM? CÓŻ, POPATRZCIE SAMI, KTÓRY TEKST CZYTA SIĘ ŁATWIEJ?? RÓŻNICE W DUŻYCH LITERACH Z RACJI ICH JEDNAKOWEJ WIELKOŚCI SĄ TRUDNIEJSZE DO WYODRĘBNIENIA.

No a poza tym? Cóż, popatrzcie sami, który tekst czyta się łatwiej? Różnice w dużych literach z racji ich jednakowej wielkości są trudniejsze do wyodrębnienia.

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Drobiazg, ale tylko z pozoru…

Kiedy nasz  4-, 5-latek zaczyna przejawiać zainteresowanie literami nic nie powstrzyma go przed atakowaniem klawiatury komputera. Dzieci rwą się do pisania. Nie upatrywałabym w tym niczego złego, gdyby nie fakt, iż nasze klawiatury posiadają jedynie jedną wersję drukowanych liter – litery wielkie. Bywalcy strony wiedzą zaś, że należy propagować małe drukowane litery jako kształty towarzyszące nam na co dzień. Wielkie litery stosujemy na początku zdania i w nazwach własnych.

 

Popatrzcie co dzieje się gdy dziecko chce napisać np. wyraz garnek.

Aby tego dokonać malec musi wybrać na klawiaturze następujące litery:          G – A – R – N – E – K.

A

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W odpowiedzi niektórym rodzicom:

Mit: Dziecko, które czyta zbyt wcześnie  będzie sprawiało kłopoty w pierwszej klasie

Fakty: To niezupełnie mit, bo jest w tym twierdzeniu część prawdy. Ono będzie sprawiało kłopoty. Nie sobie, ale nauczycielowi. Skoro jednak szkoły mają służyć raczej uczniom niż nauczycielom,  można  wymagać  od  tych  ostatnich  odrobiny  wysiłku,  aby  sobie  z  tym
poradzili. Codziennie setki nauczycieli radzą sobie bez trudu z takimi problemami. To ci
nieliczni, którzy nie chcą się wysilać, nawet w najmniejszym stopniu, są w znacznej mierze odpowiedzialni za podtrzymywanie tego narzekania.

 

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj