II Konkurs Zimowy – Anna Karpińska

A teraz prezentuję konkursowy filmik i fotki nadesłane przez Panią Anię Karpińską, mamę Oliwki (4 lata 3 miesiące) i Mieszka (1 rok).
W filmiku emocji nie brakuje – Oliwka przepięknie czyta globalnie książeczkę o emu i dodo, a Mieszko za nic nie chce być gorszy i wciska się przed obiektyw ze swoją książką i swoim czytaniem. Oliwka jest jednak bez reszty pochłonięta tym co robi … i to jest piękne. Oddaję głos mamie:

Zaczynam od zdjęć które przesyłam w załączniku. Nie są najlepszej jakości bo trudno zrobić lepsze w aucie i to telefonem ;/ Nasz Mieszko bardzo nie lubi jeździć skrępowany pasami więc po 10 minutach jazdy zawsze jest płacz. Jedyną rzeczą, która go uspokaja na dłużej są książeczki z różowej walizeczki (zwłaszcza z autami) oraz ta o dodo. Naprawdę to działa! Nie wiem na ile udało mi się uchwycić jego rozanielone oczka na zdjęciu, robi je zawsze gdy czytam mu o tym jakie dźwięki wydają pojazdy i od jakiegoś czasu naśladuje je, a pociąg pokazuje nawet rączką tzn. miga, pokazywałam mu kartę z wyrazem „pociąg” i od razu migałam i wydawałam dźwięk, teraz on to wszystko powtarza.
Oliwka nasza kochana, fajnie się obserwuje jej rozwój umiejętności czytania. Teraz powoli przechodzimy na sylaby, ale gdzieś tam jeszcze czytanie globalne funkcjonuje. Robimy taki swój mix. Coś z tego na pewno wyjdzie. Na razie nauczyła się czytać odmian krótkich wyrazów. Pokazuję jej np. ‘kota’ zakrywam ‘a’ i czytam ‘kot’ odsłaniam, mówię co jest na końcu i czytam cały wyraz. Załapała.

Zapraszam do filmiku z kłębiącymi się emocjami i popisowym czytaniem globalnym:

Z

A to Mieszko i dodo… Chłopaczek zapowiada się na niezłego Czytelnika Pasjonata…

IMAG1433IMAG1438Na koniec chcę zaprezentować ciekawy sposób na ekspresowe zapamiętanie przez Mieszka wyglądu wyrazów nazywających najbliższych. Prawda, że pomysłowe?

12

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Czytanie globalne … bolący ząb i pływanie na sucho

Mama 3 – letniej Hani – czarodziejki nadesłała kolejne filmiki. Oto pierwszy z nich z przykładem pięknego czytania globalnego. Proszę zwrócić uwagę na dwa ważne elementy: wspaniałą dykcję dziewczynki i obowiązkowy buziak na końcu.

 Z

Drugi filmik jest przykładem pomysłowego połączenia zabawy z nauką. Uwielbiam moje mamy za te cudne pomysły! Hania trenuje pływanie na podłodze, za to w pełnym rynsztunku. Prawda, że takie czytanie to coś zupełnie innego niż siedzenie na podłodze bądź przy stoliku?
I tu też zabawa kończy się obowiązkowym całusem; takie czytanie MUSI się dobrze kojarzyć.

Bardzo spodobał mi się komentarz taty Hani, który nie zawahał się ujawnić swej obecności. Bo większość tatusiów uprawia partyzantkę.

Z

A to komentarz mamy do obu filmików.

Witam,

przesyłam dwa filmiki Hani:

1. Hania czyta książkę od Pani („Ząb” jest ulubioną książeczką, pewnie dlatego, że miałyśmy w tym tygodniu zaplanowaną pierwszą wizytę u dentysty, niestety kaszel pokrzyżował plany),

2. Hania uwielbia wodę. Niestety jest chora, więc z wyjścia na basen nici. Oto nurkowanie na „sucho”:).
Pozdrawiam serdecznie,

Ania Trynkler – Zalaszewska

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

„M” jak mama…

Z listów i filmików rodziców bawiących się z dzieckiem w czytanie globalne wynika, iż często uczą swoje 2-, 3-letnie pociechy alfabetu metodą: „m” jak mama, „b” jak banan…

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

WAŻNE!!

 Rodzice!

Nie uczcie alfabetu 2-, 3- latków. Dzieci w tym wieku MOGĄ nauczyć się liter, ale nie potrafią ich jeszcze złożyć. Kiedy dziecko dojrzeje do poznawania liter samo zacznie się o nie dopytywać.

Kiedy nazywacie litery (starszym dzieciom) pamiętajcie by każda litera brzmiała JAK JEDEN DŹWIĘK! Nie ma litery „ka” jest „k”, nie ma litery „em” jest „m”, nie istnieje litera „jot” tylko „j”. Dzieci uczone alfabetu metodą: a, be, ce, de..itd czytają potem „emaema” zamiast „mama”.

Jeśli chcecie zrobić plansze do zabawy w czytanie we własnym zakresie UŻYWAJCIE MAŁYCH  liter. Piszcie „mama” nie  MAMA. Przecież książki i czasopisma, urzędowe listy i e-maile pisane są małymi, drukowanymi literami.  Wielkie są niczym nieuzasadnione.  Stosujcie je TYLKO do nazw własnych.

NO A POZA TYM? CÓŻ, POPATRZCIE SAMI, KTÓRY TEKST CZYTA SIĘ ŁATWIEJ?? RÓŻNICE W WIELKICH LITERACH Z RACJI ICH JEDNAKOWEJ WIELKOŚCI SĄ TRUDNIEJSZE DO WYODRĘBNIENIA.

No a poza tym? Cóż, popatrzcie sami, który tekst czyta się łatwiej? Różnice w dużych literach z racji ich jednakowej wielkości są trudniejsze do wyodrębnienia.

Wybierajcie czcionki proste, bez ozdobników i pogrubień na dole i górze jak Times New Roman. Może to być czcionka Arial, Verdana, Tahoma a najlepiej Century Gothic.

WAŻNYCH  INFORMACJI  CIĄG  DALSZY

Gdy odczytujecie dziecku kartę z wyrazem – czytajcie TYLKO to, co jest na karcie. Pokazując kartę z wyrazem „kot” nie mówcie: „tu jest napisane kot”, „tu jest kot”, albo „to wyraz kot”. Małe dziecko pomyśli, że wszystkie te słowa są na karcie. Przeczytajcie: „kot”. Nic więcej!

INFORMACJA  NIE  MNIEJ  WAŻNA!

Kiedy dziecko już zainteresuje się literami, zacznie je nazywać i  głoskować wyrazy, np: k-o-t, nie przedłużajmy tego etapu (głoskowania). Zachęcajmy je by łączyło głoski w sylaby. W tym celu należy dostarczyć dziecku krótkie wyrazy (2-, 3 literowe) zaczynające się samogłoską. Samogłoski dają się przedłużać i tym sposobem można się „ślizgać” z literki na literkę tak by „podawały sobie rączki” i łączyły się w sylaby. Takie wyrazy to dla przykładu: on (ooo-n), Ula (Uuu-la), Ewa (Eee-wa), ale (aaa-le), ucho (uuu-cho), oko (ooo-ko), Iza (Iii-za), itp.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Drobiazg, ale tylko z pozoru…

Kiedy nasz  4-, 5-latek zaczyna przejawiać zainteresowanie literami nic nie powstrzyma go przed atakowaniem klawiatury komputera. Dzieci rwą się do pisania. Nie upatrywałabym w tym niczego złego, gdyby nie fakt, iż nasze klawiatury posiadają jedynie jedną wersję drukowanych liter – litery wielkie. Bywalcy strony wiedzą zaś, że należy propagować małe drukowane litery jako kształty towarzyszące nam na co dzień. Wielkie litery stosujemy na początku zdania i w nazwach własnych.

 

Popatrzcie co dzieje się gdy dziecko chce napisać np. wyraz garnek.

Aby tego dokonać malec musi wybrać na klawiaturze następujące litery:          G – A – R – N – E – K.

 

A teraz przypatrzcie się różnicom w kształtach małych i wielkich liter:

 

G – g

A – a

R – r

N – n

E – e

K – k

 

Zwróćcie uwagę na to, że jedynie litera „k” ma zbliżony kształt w obu wersjach – wielkiej i małej.

 

I jak wytłumaczyć małemu człowiekowi, że aby na monitorze pojawiło się „g”, powinien nacisnąć klawisz opatrzony  zupełnie innym znaczkiem („G”)?

A

Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

W odpowiedzi niektórym rodzicom:

Mit: Dziecko, które czyta zbyt wcześnie  będzie sprawiało kłopoty w pierwszej klasie

Fakty: To niezupełnie mit, bo jest w tym twierdzeniu część prawdy. Ono będzie sprawiało kłopoty. Nie sobie, ale nauczycielowi. Skoro jednak szkoły mają służyć raczej uczniom niż nauczycielom,  można  wymagać  od  tych  ostatnich  odrobiny  wysiłku,  aby  sobie  z  tym
poradzili. Codziennie setki nauczycieli radzą sobie bez trudu z takimi problemami. To ci
nieliczni, którzy nie chcą się wysilać, nawet w najmniejszym stopniu, są w znacznej mierze odpowiedzialni za podtrzymywanie tego narzekania. Jednak każdy nauczyciel, który jest
czegoś wart, upora się z dzieckiem dobrze czytającym, zużywając niewielką część czasu i
energii, koniecznych do poradzenia sobie z problemami rzeszy dzieciaków nie umiejących
czytać. W gruncie rzeczy, w pierwszej klasie składającej się z samych umiejących i
lubiących czytać dzieci, nauczyciel miałby względnie mało problemów. Taka sytuacja
oszczędziłaby wielu kłopotów również później,ponieważ wiele czasu zabiera we wszystkich
klasach borykanie się z tymi, którzy nie umieją czytać.

                                                                                                                Glenn  Doman

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj