Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

I tu mogę Państwa zaskoczyć. Otóż – nie. Często sami rodzice swoją postawą zniechęcają dzieci do tych zabaw. Jeśli są one statyczne, zbyt częste, zbyt długie (bywają mamy, które „cisną” małą ofiarę: – Jeszcze tylko powiedz co jest tu i będzie koniec… a koniec wcale nie następuje), nudne, bez ruchu – dzieci szybko zniechęcają się i uciekają na widok plansz.

Ale bywa i tak, że rodzic przestrzega wszystkich żelaznych zasad. Zabawy są krótkie, wesołe, dziecko nie jest  zmuszane do częstych, nużących sesji, a i tak nie wykazuje wobec nich entuzjazmu. I co wtedy?

czyt

Ano nic. Bo to jest tak. Dzieci z dobrą pamięcią wzrokową szybko zapamiętują zawartość wielu plansz. Są chwalone i przez to ich motywacja rośnie. Chcą bawić się często. W trakcie tych zabaw jeszcze bardziej rozwija się ich pamięć wzrokowa, jeszcze szybciej zapamiętują wyrazy i kółko się zamyka. Dziecko ze słabszą pamięcią i umiejętnością kojarzenia obrazu (wyraz) i dźwięku (brzmienie słowa) potrzebuje więcej zabaw i więcej czasu na opanowanie plansz. Albo szybko zapomina ich zawartość, bo ma rozproszoną uwagę. Albo zwyczajnie – woli inne formy aktywności.

Co wówczas? Nie należy robić z tego sprawy. W końcu każde zdrowe dziecko kiedyś nauczy się czytać. Trzeba odpuścić sobie plansze na czas jakiś. Codziennie czytać maluchowi książeczki. Zadbać o to, by czytanie i słowo pisane dobrze się dziecku kojarzyło. Trzeba po prostu zastosować „prysznic emocji”. I wrócić do plansz za miesiąc, dwa. Jeśli opór trwa, ponowić próby za kolejny czas. Większość dzieci dorasta do tych zabaw, pozwólmy im dorastać do czytania w swoim własnym  tempie.

458 total views, 10 views today

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Czy wszystkie dzieci kochają czytanie globalne?

  1. Mama Jasia pisze:

    Tak robiliśmy.. Działa

  2. Ola pisze:

    A jak pracowac z dzieckiem ktore reaguje tylko na obrazek nad wyrazem? Tekst wcale go nie interesuje? Uzywamy gotowego zestawu do nauki autrki bloga.

  3. Ola pisze:

    Co robic gdy dziecko reaguje tylko na obrazek? Tekst nie rodzi zainteresowania?

    • MT-K pisze:

      W jakim wieku jest dziecko?

      • MT-K pisze:

        Pani Olu,

        musimy się zastanowić czy przebieg Waszych zabaw jest prawidłowy. Z niespełna dwulatkiem stosujemy na początku dwie plansze. Niech to będzie np. „miś” i „sok”. Najpierw prezentacja. Pokazujemy dziecku stronę z obrazkiem i mówimy wyraźnie: „miś”. Odwracamy na drug stronę (bez obrazka) i powtarzamy: „miś”. To samo z druga kartą. Za godzinę, dwie kładziemy przed maluchem obie plansze (obrazkami do góry) i pytamy: – Gdzie miś? Malec podaje kartę. Brawa, uściski, całusy. Pytamy o drugą kartę. To samo. Za moment (kwadrans, godzinę) kładziemy obie plansze obrazkami od dołu i pytamy tak samo. Teraz maluch pokaże nam obie plansze już bez obrazków. Jak na filmikach. Naturalnie, dziecko może sobie podglądać obrazki, żeby upewnić się, że dobrze wybiera – żaden problem.

        Proszę pobawić się jak sugeruję i napisać jak Wam poszło. Pozdrawiam serdecznie… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *