Kanadyjski las… p. Gosia Pachol, Mississauga, Ontario

Nasze zamorskie maluszki poznawały las. To kolejne trzyliterowe słówko, które łatwo wpada w pamięć (pod warunkiem, że dzieci kiedykolwiek były w lesie, inaczej to dla nich abstrakcja).

W MBC mali studenci oglądali las na obrazkach i fotografiach, kolorowali listki, które wraz z makietami drzewa utworzyły potężny las. Kolorowali także las w swoich wielkich brulionach, zahaczając przy tym wzrokiem o napis „las”.

Na fotografiach widzę także jak pociąg złożony z żywych wagoników zmierza nieśpiesznie w stronę… lasu?

PS. Pani Gosiu, jak dobrze, że nie dotarła jeszcze do Ontario chora filozofia zabraniająca dotykanie i przytulanie dzieci. Niechaj to Pani czyni jak najczęściej – jak na przedostatnim zdjęciu…

586 total views, 2 views today