II Konkurs Letni – Monika Dudek

Dziś przedstawiam 4-letniego Mikołaja i jego mamę Monikę Dudek. Zachęcam do uważnego przeczytania tekstu. Jest w nim propozycja świetnej zabawy. Mama Mikołaja pisze tak:

Oczywiście i my zgłaszamy chęć udziału w Konkursie Letnim, choć już tak późno, w ostatniej chwili… Mam nadzieję, że zdążyliśmy (ale to już wina Mikołajowej mamy, która wszystko robi w ostatniej chwili :/)

Chciałabym zaprezentować kilka filmików. Chwalić się mamy czym 🙂 mówiąc nieskromnie. A właściwie Mikołaj. Samą mnie zaskoczył tym, że gdy mu dałam odpowiednie literki, potrafił ułożyć słowa oko i osa. (Zakupiliśmy świetny zestaw literek magnetycznych.) Sam, bez patrzenia, niemal od razu. Słowa niby są proste, krótkie, ale nie dla czterolatka (ach czterolatka, jeszcze niedawno trzylatek).


Tu wtrącę swoje trzy grosze. Czteroletnie dziecko układa zasłyszany wyraz tak jakby były to puzzle, które kiedyś widziało i teraz ma je ułożyć bez wzoru.

Mikołajowi idzie to zupełnie dobrze, bo zapamiętał WYGLĄD wyrazów (jego pamięć, trenowana zabawami w czytanie funkcjonuje znakomicie). Nie potrafi jednak jeszcze dokonać analizy słuchowej słowa (czyli powiedzieć z jakich po kolei głosek się ono składa). Jest na to za mały. Proponowałabym przez kilka miesięcy „zadawać” chłopcu układanie wyrazów według  wzoru.

Pochwalić się możemy jeszcze jedną naszą zabawą, która okazała się genialna, a chodzi o opowiadanie krótkich historyjek z pokazywaniem słów. Ja coś wymyślam na poczekaniu, historyjkę co chwila przerywam, bo Miki musi przeczytać odpowiednie słowo i to jego udział w historyjce.

Zabawa okazała się rewelacyjna i ciągle słyszę: – Mamo jeszcze, mamo ostatni raz…… Czasem brakuje pomysłów. Na filmiku może nie widać tego zadowolenia aż tak, jak ma to miejsce w rzeczywistości, bo podczas nagrywania robi się tak jakoś sztucznie. Idealna zabawa, gdy Miki załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, bo niestety w lato niewiele mamy czasu na czytanie… a wtedy to pewniak siedzenia w jednym miejscu 😉 i w domu ;). Ale aby do jesieni i będzie regularniej.

Wspaniały pomysł Pani Moniko! Naprawdę bomba! Szacun – jak mawiają młodzi – dla tej zabawy! Uśmiechnięta buźka Mikołaja mówi sama za siebie. Zabawa godna polecenia każdemu rodzicowi.

 I ostatnie, co chcemy pokazać to nasze próby czytania zdań.

Zdań nadrukowanych i zalaminowanych mamy wiele, ale póki co – niestety – nieczęsto do nich sięgamy. Udaje mi się przemycić je podczas huśtania. Każda karta ze zdaniem to bilet i po odczytaniu zdania Miki razem z braciszkiem leci samolotem wysoko, wysoko. Niestety udokumentowanego tego nie mamy.

I to chyba byłoby na tyle. Pozdrawiamy gorąco (ależ upał!) z życzeniami udanego lata

Monika i Mikołaj

Pani Moniko, każdy pomysł, który z nauki uczyni fascynującą zabawę jest świetny. W Waszych zabawach urozmaicenia nie brakuje. Dziękuję i czekam na dalsze relacje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *