II Konkurs Letni – Anna Jackowska

Nasza globalna rodzinka rozrasta się. Przybywa  nowych „studentów”. W rodzinach, w których jest już czytające globalnie dziecko rodzą się nowe dzieciaczki. W rodzinie przebojowej Zuzi pojawiła się Zosia, a Zuzka  powędrowała do przedszkola.

Mama dziewczynek – Pani Ania Jackowska – pięknie opowiada o tym jaką rolę w ich domu pełni globalne czytanie.

Chcę się pochwalić….. Kiedy nasza rodzina rozpoczynała swoją przygodę z czytaniem globalnym, ani ja, a tym bardziej maż nie spodziewaliśmy się, aż takich efektów, które obecnie jak lawina spadają na nas. To, że czytanie globalne będzie miało jakiś wpływ na nasze życie, dowiedzieliśmy się już kilka miesięcy później, gdy Zuza z zaparciem maniaka domagała się, po raz kolejny czytać jej książeczki o zdecydowanie zbyt wczesnej porze. Jednakże najważniejsze i najpiękniejsze wydarzenia miały przyjść dopiero później. Gdy na świat przyszła siostra Zuzi- Zosia, karty i książeczki były naszym wybawieniem i tą chwilą, kiedy młodsze zaspokajało swój głód fizjologiczny, a drugie głód zdobywania nowej wiedzy. I tak młodsza rosła, a starsza w między czasie się rozgadała i pięknie opanowała sztukę czytania globalnego. Obecnie chcemy się pochwalić, tym że Zuzia, jako weteranka czytania globalnego zaczęła korzystać ze swojej wiedzy i nauczać innych. Na pierwszy ogień poszła jej własna siostra. Pewnego dnia Zuzia wzięła karty do czytania globalnego, położyła przed Zosią i zaczęła spokojnie pokazywać jej obrazki i tłumaczyć, co jest na każdym. Czasami bierze książeczki z poziomu I i czyta małej. Zosia stara się przy tym leżeć i słuchać siostry. Serce nam rośnie, jak widzimy nasze pociechy, jedną większą drugą dużo mniejszą, ale skupione na jednej czynności. Poniżej link do filmiku (Zuzia 2 lata 8 miesięcy uczy 6-miesięczną Zosię)

Z

Jak już się chwalimy, to jeszcze pochwalimy się tym, że Zuzia rozpoznaje litery w wyrazie. Widzi nie tylko całkowity obraz graficzny napisu, ale potrafi wyodrębnić i nazwać poprawnie (owszem zdarzają jej się jakieś pomyłki) odpowiednie litery. Kiedyś Zuzia zaczęła się sama z siebie pytać o poszczególne litery w wyrazie i tak to ruszyło. Niespełna trzyletnie dziecko, które odczytuje litery w nieznanych sobie wcześniej wyrazach – jesteśmy bardzo dumni.

z

Wrrrr….. No, trudno, muszę być konsekwentna i nawarczeć na tę naukę literek. W tym wieku bardzo często prowadzi to do głoskowania czyli odczytywania  wyrazów po literce. Tak mały ludzik nie umie ich bowiem połączyć w całość. Jeszcze nie. Mam nadzieję, że nie czynicie tego zbyt często… Bo głoskowanie odkręcić trudno, oj trudno.

A najbardziej chcielibyśmy pochwalić się tym, że mamy dwie kochane istoty, które są naszym całym światem. Dzięki, którym każdego dnia uczymy się nowych rzeczy oraz odnajdywania nowych pokładów sił i cierpliwości.

Ania i Jacek

Pani Aniu, a ja – dzięki Pani relacjom, fotkom, filmikom, e-mailom i konkursowym materiałom czuję się bliżej Poznania i Waszej rodziny. To fascynujące móc się przyglądać jak dziewczynki rozwijają się i osiągają coraz to nowe umiejętności. Czekamy na kolejne relacje.

83 total views, 4 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *