W niedzielę recenzją się dzielę… (7)

http://www.aksjomat.com/

Listonosz dostarczył nową porcję publikacji z Wydawnictwa Aksjomat. Na pierwszy ogień pójdzie zatem sympatyczny, przyciągający srebrzystym tytułem elementarz przedszkolaka Mam 5 lat.

Na początku, jak zwykle, muszę pochwalić książeczkę za grafikę. Lakierowana okładka,  srebrne, cieniutkie kontury tytułu oraz wesołe postacie zachęcają, by zajrzeć do środka. W środku zaś, prócz sympatycznych rysunków, fotografie i naklejki.

Jak większość edukacyjnych publikacji elementarz zawiera zadania dla małych czytelników. Ale dobór tych zadań jest nieprzypadkowy, przemyślany i mądry. Sprawdzają i utrwalają wiadomości pięciolatka, uczą tego, czego dziecko może jeszcze nie wiedzieć. Umiejętnie przemycają wśród treści kształcących elementy wychowawcze.

Nie dam rady napisać o wszystkim co zawiera 40 stronic elementarza. Zresztą – kupicie – zobaczycie sami. Na zachętę napiszę, że już kilka pierwszych stron zawiera ćwiczenia doskonalące sprawność manualną, logiczne myślenie, umiejętność kojarzenia liczebnika z odpowiadającą mu ilością elementów, a także umiejętność porównywania (tym samym rozwijające analizę wzrokową). Są tam wierszyki i teksty piosenek wraz z nutkami, historyjki obrazkowe, krzyżówki i… właściwie łatwiej byłoby wyliczyć czego nie ma… 🙂

Czy zmieniłabym coś w tej uroczej książeczce? Tak. Nie akceptuję posługiwania się wersalikami (dużymi, drukowanymi literami) do nauki czytania w miejscach innych poza nazwami własnymi i początkiem zdania. Tym bardziej buntuję się przeciw zachęcaniu dzieci do pisania wersalikami (krzyżówka na ostatniej stronie). Tu mali czytelnicy powinni dostać naklejki z małymi, drukowanymi literami i czynić z nich użytek.

No i na koniec tradycyjnie przyglądam się cenie. Jak zwykle jest rewelacyjna. W sklepie Aksjomatu elementarz kosztuje 12.90PLN, w księgarni czytam.pl tylko 7.92PLN. Polecam.