Książka, o której pisałam, ta jedyna, najukochańsza, ponadczasowa i wciąż wzruszająca to „O chłopcu, który szukał domu” Ireny Jurgielewiczowej.
Czytałam ją sama, czytałam ją swoim dzieciom, wnukom, uczniom i wychowankom.
Chciałabym, żeby przeczytał ją każdy, kogo lubię.

A gdyby zrobić tak. Nabywacie tę książkę, czytacie, wzruszacie się, ocieracie łzę (obowiązkowo), a ja (powiedzmy we wrześniu) organizuję na stronce drobny quiz. Ot, pytanko, dwa, może trzy, dotyczące treści. I potem sierotka losuje nagrodę dla tego kto odpowiedział prawidłowo. Co Wy na to? Kto przystąpi do quizu? Kto zgłasza akces? (proszę się deklarować w komentarzach na fb)