Mała Małgosia i jej mama Emilka od niedawna bawią się w globalne. Ale popatrzcie tylko jak im idzie. Po prostu serce rośnie.
Takie zabawy posiadają wszystkie zalety, o które cierpliwie od lat zabiegam. Są nieskomplikowane, krótkie, nie wymagają czasochłonnych przygotowań i połączone są z ruchem.

To dopiero druga prezentacja dokonań Małgosi. Mama pisze, że dziewczynka chłonie wyrazy jak gąbka. Czekam zatem na kolejne relacje, a dziś wielkie brawa dla obu pań!