Pani Maja osiągnęła kolejny etap naszego projektu „Czytamy z dodo globalną metodą”. Przedszkolaki otrzymały drugą porcję plansz z rzeczownikami. Jaki użytek z nich robią? Popatrzmy.

Kilka elementów w zabawach poznańskich przedszkolaków ujmuje mnie szczególnie. Po pierwsze: nauczycielka i dzieci są swobodne i naturalne. Nie widać szczególnych przygotowań przed filmowaniem zabawy.

Po drugie: jedne dzieci odczytują wyrazy, inne nie i nikt nie robi z tego problemu. Tak powinno być. Tam są dzieci dysfunkcyjne, poza tym – nawet gdyby żadne nie miało problemów – i tak mają prawo rozwijać się w swoim własnym tempie. Któreś nie czuło się na siłach, nie umiało odczytać słowa, podejrzało zatem napis i świat się nie zawalił, a maluch miał satysfakcję.

No i prostota zabaw. W publicznym przedszkolu, z licznymi grupami zwyczajnie nie ma czasu na to by przygotowywać czasochłonne scenariusze i równie czasochłonne pomoce.

Bawcie się tak dalej. Jeszcze filmik, jeszcze dwa i pojedzie do Was kolejna porcja plansz, na które solidnie pracujecie… ?